Światowy Dzień Pszczół, ustanowiony przez ONZ, to idealna okazja, by podkreślić niezastąpioną rolę pszczół i dzikich zapylaczy w ekosystemach i naszym życiu. Właśnie dlatego wybraliśmy ten dzień na oficjalną inaugurację projektu „Razem dla Dobrego Klimatu”, która odbyła się w EkoCentrum Wrocław, siedzibie Fundacji EkoRozwoju. Wspólne działania ponad granicami w ramach nowego projektu służyć będą ochronie tych kluczowych owadów i budowaniu odporności ekosystemów w warunkach zmian klimatycznych.
Dlaczego pszczoły i zapylacze są tak ważne?
Pszczoły i inne zapylacze są zagrożone wyginięciem, a ich populacja systematycznie się zmniejsza. Tymczasem aż około 85% roślin uprawnych na świecie wymaga zapylenia przez owady. Pszczołowate odpowiadają za zapylanie roślin stanowiących ponad jedną trzecią zbilansowanej ludzkiej diety. Bez nich nie byłoby możliwe ułożenie zdrowego jadłospisu, bogatego w wartości odżywcze i witaminy. Praca zapylaczy ma też ogromne znaczenie gospodarcze – jej wartość szacuje się na setki miliardów dolarów rocznie. Brak zapylaczy oznaczałby zniknięcie wielu roślin. W naturalnych ekosystemach umożliwiają one sukcesję gatunków, które tworzą siedliska dla innych organizmów, stabilizują glebę i wspierają bioróżnorodność.
Podczas konferencji prasowej mocno podkreślaliśmy, że święto to przypominać powinno nie tylko o znanej wszystkim dobrze pszczole miodnej, która jest jednym z gatunków w skomplikowanej układance ekosystemów. Dzikie zapylacze, takie jak trzmiele, bzygi czy motyle, są równie istotne, a w niektórych przypadkach wręcz niezastąpione. W Polsce występuje ponad 470 gatunków pszczół, głównie samotnic, które nie produkują miodu, ale są kluczowe dla zapylania wielu gatunków roślin. Trzmiele, dzięki pracy w chłodniejszych warunkach, efektywnie zapylają pomidory czy borówki, a motyle i ćmy przenoszą pyłek, wspierając kwitnienie w lasach i na łąkach. Każdy gatunek wnosi unikalny wkład w ekosystem.
Niestety, populacje zapylaczy nadal maleją, głównie przez utratę siedlisk. Swój udział w spadku ich liczebności mają również pestycydy, intensywne rolnictwo i… zmiany klimatyczne, które stanowią główny kontekst naszych działań projektowych. Te zagrożenia destabilizują ekosystemy, od których zależy produkcja żywności i zdrowie przyrody. Malejąca liczba zapylaczy to sygnał alarmowy, przypominający o ich znaczeniu dla naszego przetrwania.
Relację z konferencji i akcji medialnej możecie obejrzeć na naszym profilu na facebooku.